piątek, 6 listopada 2015

Czy Pan Bóg pomaga wygrywać mecze?

Dawno nic nie pisałem. Bardzo dawno. Mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa. Pokajałem się, więc przejdźmy do rzeczy. 
Powinienem tego posta napisać przynajmniej miesiąc temu, gdy Polacy wywalczyli awans do Mistrzostw Europy. Wtedy nie napisałem, później zapomniałem, potem już było za późno, ale jednak postanowiłem wrócić do pytania: czy Pan Bóg pomaga wygrywać mecze?

środa, 23 września 2015

Nowości, nowości!

Praca nad kolejnym rozdziałem "Medenglaru" (tak będę roboczo nazywać powstającą opowieść) trwa.
Z różnym skutkiem, ponieważ dużo trudniej jest napisać historię pozbawioną nieścisłości czy nawet oczywistych błędów, umieszczoną w fantastycznym świecie, który na bieżąco trzeba tworzyć, niż własne przemyślenia na gorąco. Post O uchodźcach mogłem napisać w jeden wieczór, ale napisanie jednej strony "Medenglaru" wymaga znacznie więcej czasu.
Muszę ogarnąć fabułę, mapę (tak, ona również powstaje, równolegle z tekstem), połączyć te dwie rzeczywistości i zrobić to tak, żeby się dobrze czytało.
Sami oceńcie, jak mi to wychodzi :)

Od dziś można pobrać pierwszy rozdział w pliku PDF - tutaj. I to jest ta nowość ;)

O uchodźcach

Najgorętszy temat ostatnich tygodni. Nie mogę pominąć go milczeniem, bo ci wszyscy politycy aż się proszą, żeby ich zjechać z góry na dół i obnażyć te ich beznadziejne poczynania, beznadziejne pomysły i beznadziejną beznadzieje, jaką nam serwują w kwestii imigrantów z Afryki i Azji.

niedziela, 13 września 2015

Blask w mroku

Ostatnio zająłem się twórczością na większą skalę i jakoś nie mam kiedy pisać zwykłych postów na bloga. Ten nie będzie wyjątkiem.

W następstwie pierwszej publikacji "Angelonu", otrzymałem wiele cennych porad i uwag, które postarałem się jak najlepiej wykorzystać. Poniżej znajdziecie efekt mojej mozolnej, wielogodzinnej pracy nad wprowadzaniem poprawek do pierwszego rozdziału przyszłej (mam nadzieję) powieści.

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

"Angelon", rozdział I


Kiedyś, pod wpływem nagłego natchnienia, po przeczytaniu świetnego cyklu fantasy ("Odkrycia Riyrii", pióra Michaela J. Sullivana, szczerze polecam), około północy, zanim zasnąłem, począłem wymyślać jakąś historię, która mogłaby rozpocząć dłuższe dzieło. Niestety, spisałem moje myśli dopiero na drugi dzień, więc kilka pomysłów mi uciekło, ale efekt chyba nie jest najgorszy... cóż, zobaczcie sami :)

czwartek, 27 sierpnia 2015

O kopalni mądrości

Dawno nic nie pisałem. Trochę z lenistwa, trochę z braku czasu. Najpierw praca na półkoloniach, potem rekolekcje, w końcu Boski Festiwal (zainteresowanych tematem festiwalu odsyłam tutaj i tutaj). W międzyczasie od ostatniego posta do dziś, bardzo mocno się rozmiłowałem w nauczaniu Sługi Bożego abpa Fultona Johna Sheena i o tym chciałbym dziś opowiedzieć.

piątek, 3 lipca 2015

Co ma modlitwa do wyścigów?


Zobaczyłem ten obrazek, przeczytałem tekst i nie mogłem pozostawić bez komentarza.

Nie wiem, czy też tak macie, ale ja często łapię się na tym, że próbuje dorównać komuś, kto mi imponuje.
Jeśli znajdzie się ktoś, kto mi imponuje, to nie raz, po bliżej nieokreślonym czasie, zauważam własne, podświadome pragnienie posiadania właśnie tego, co jest niezwykłe w owej osobie, czy robienia tego, co mnie w niej zachwyca.